Tak więc,
Zanim na dobre się rozkręcę, chcę przedstawić z wolna swoją postać. W sensie mnie, autorkę.
Jestem w pierwszej klasie jednego z lepszych warszawskich liceów. Co prawda, więcej mnie w tej szkole nie ma, niż jestem, bo ciągle coś mi jest, ale to drobnostka. (Chociaż, nie powiem, bardzo mi to przeszkadza)
Zanim na dobre się rozkręcę, chcę przedstawić z wolna swoją postać. W sensie mnie, autorkę.
Jestem w pierwszej klasie jednego z lepszych warszawskich liceów. Co prawda, więcej mnie w tej szkole nie ma, niż jestem, bo ciągle coś mi jest, ale to drobnostka. (Chociaż, nie powiem, bardzo mi to przeszkadza)
Czym się interesuję?
Bardzo lubię pisać. W wielu różnych formach. Pisanie pozwala mi zrozumieć siebie, ułożyć sobie w głowie, uwiecznić swoją osobę, przekazać swoje uczucia.
Pewnie nie lubiłabym pisać i jakkolwiek by mi to nie wychodziło, gdybym nie przepadała za czytaniem.
Moim ulubionym autorem jest Haruki Murakami. Japończyk, który podbija serca na całym świecie swoim niestandardowym stylem. Przeczytałam prawie wszystkie jego książki, które wydano w Polsce. Głębokie, metaforyczne utwory, często na pograniczu fantasy i sci-fi, mają swój niecodzienny klimat, który bardzo przypada mi do gustu.
Pewnie nie lubiłabym pisać i jakkolwiek by mi to nie wychodziło, gdybym nie przepadała za czytaniem.
Moim ulubionym autorem jest Haruki Murakami. Japończyk, który podbija serca na całym świecie swoim niestandardowym stylem. Przeczytałam prawie wszystkie jego książki, które wydano w Polsce. Głębokie, metaforyczne utwory, często na pograniczu fantasy i sci-fi, mają swój niecodzienny klimat, który bardzo przypada mi do gustu.
Czytam też od czasu do czasu mangi. Bywa, że bardzo mnie inspirują.
Czasem obejrzę anime, może nawet jakiś serial.
Kiedyś kochałam rysować i malować, a teraz ograniczyło się do wykorzystywania tego, może nawet talentu, w zdolnościach manualnych. Ostatnio lubię robić zakładki, okładki notesów... A na resztę nie mam siły, ale chociaż próbuję. Kiedy uda mi się coś fajnego narysować, na pewno dam o tym znać.
Kiedyś kochałam rysować i malować, a teraz ograniczyło się do wykorzystywania tego, może nawet talentu, w zdolnościach manualnych. Ostatnio lubię robić zakładki, okładki notesów... A na resztę nie mam siły, ale chociaż próbuję. Kiedy uda mi się coś fajnego narysować, na pewno dam o tym znać.
W mojej galerii jest trochę dobrych ujęć spod mojej ręki, chętnie potem je wykorzystuję, np. na moim Instagramie.
Hmm... Lubię też czasem siedzieć w PicsArcie na telefonie i tworzyć jakieś graficzne... nie wiem, jak to nazwać. Aha, no i lubię robić nieśmieszne memy.
![]() | |
| Kanae, jedna z ulubionych postaci w Tokyo Ghoul |
W mojej egzystencji dużą rolę odgrywa muzyka. Ciężko mi jest wyobrazić sobie bez niej normalne funkcjonowanie. Często smakuje lepiej niż niejedno danie, niejeden napój.
Słucham różnorodnej muzyki, może nawet bardzo różnorodnej. Słucham raczej pojedynczych kawałków, nie albumów. Wśród wykonawców, którzy królują na moich playlistach są przede wszystkim Nightwish, Blue Stahli i Lindsey Stirling. Lubię muzykę ciężką, elektroniczną, agresywną, czasem nawet smutną i akustyczną. Zdarza mi się nawet słuchać polskiego rapu (szczególnie uwielbiam parę kawałków Sariusa) i w sumie, to dużo różnych utworów przepływa przez moje uszy.
Słucham różnorodnej muzyki, może nawet bardzo różnorodnej. Słucham raczej pojedynczych kawałków, nie albumów. Wśród wykonawców, którzy królują na moich playlistach są przede wszystkim Nightwish, Blue Stahli i Lindsey Stirling. Lubię muzykę ciężką, elektroniczną, agresywną, czasem nawet smutną i akustyczną. Zdarza mi się nawet słuchać polskiego rapu (szczególnie uwielbiam parę kawałków Sariusa) i w sumie, to dużo różnych utworów przepływa przez moje uszy.
Co więcej?
Widzę świat w czarno-białych barwach. Zazwyczaj popadam ze skrajności w
skrajność, nie lubię wypośrodkowań albo po prostu nie umiem wprowadzać
ich w życie. Jestem szczera i ekspresyjna. Kiedy jestem zła albo
szczęśliwa i tak dalej, nie umiem tego ukryć.
Lubię dużo pieprzyć bez sensu. Lubię też narzekać, gadać pierdoły, żartować, rzucać klątwy.
Lubię dużo pieprzyć bez sensu. Lubię też narzekać, gadać pierdoły, żartować, rzucać klątwy.
Wdrażam w życie swoje realne pomysły jak najszybciej się da. W głowie pojawia się idea, myślę na nią i jej wykonalnością i od razu zrywam się do czynu, jeśli tylko się da. Nic mnie nie powstrzyma. Nic poza mną samą.
Jestem edgy. Kocham czarny. Wyglądam na ponurego gbura, ale tak naprawdę w dobrym towarzystwie jestem bardzo wesoła. Lubię rozbawiać innych.
Jestem edgy. Kocham czarny. Wyglądam na ponurego gbura, ale tak naprawdę w dobrym towarzystwie jestem bardzo wesoła. Lubię rozbawiać innych.
Czytając to wszystko, zastanawiam się nad jedną kwestią, o której nie wspomniałam, a niby powinnam.Otóż, czy moje imię jest istotne?
Pewnie jest, ale noszę wiele imion. Jedni mawiają na mnie Angela, inni Heather, dla innych jestem Milą lub po prostu Emilką.
Tutaj zamierzam być Sumire (菫 - fiołek. Imię głównej bohaterki Sputnik Sweetheart Murakamiego. Sumire kochała pisać, była ekscentryczna i jest to chyba moja ulubiona postać ze wszystkich znanych mi utworów)
Myślę, że to nie wszystko, ale chyba w sam raz na początek. Pewnie jeszcze się to czymś uzupełni...
Nigdy dzień dobry, zawsze do widzenia.
Do widzenia!

Bardzo mnie cieszy Twój powrót!
OdpowiedzUsuńSama także powracam do blogowania, potrzebuję tylko nowego bloga :)
Polecam tę panią! Szykują się ciekawe lektury ♥
OdpowiedzUsuń